W jakiej walucie wziąć kredyt mieszkaniowy?

Jak pokazują doświadczenia tysięcy osób, które zaciągnęły kredyty mieszkaniowe we frankach szwajcarskich, kredyt walutowy nie zawsze jest opłacalny – wręcz przeciwnie, może generować bardzo wysokie obciążenia finansowe. Dlaczego?oszczędzanie

Oprocentowanie kredytów mieszkaniowych

Zacznijmy od przyjrzenia się czynnikowi, który może przemawiać za tym, iż kredyt walutowy wydaje się korzystniejszy od kredytu zaciąganego w złotówkach.

Tym czynnikiem jest wysokość oprocentowania. W przypadku silnych i stabilnych walut krajów o bardzo niskim poziomie inflacji, to oprocentowanie utrzymuje się na wyjątkowo niskim poziomie. Relatywnie dużo niższym od oprocentowania kredytów złotówkowych. Mając to na uwadze, jeszcze kilkanaście lat temu wiele osób decydowało się na kredyty w dolarach amerykańskich, euro czy (najpopularniejszych) frankach szwajcarskich.

Przy stabilnym kursie tych walut można było zaoszczędzić na odsetkach nawet kilka tysięcy złotych w skali roku. Ten właśnie czynnik sprawiał, że kredyty mieszkaniowe w obcych walutach zyskały ogromną popularność – co opisuje m.in. serwis polskabankowosc.com.pl/ranking-kredytow-hipotecznych.

Różnice kursowe

W perspektywie kilku lat okazało się jednak, że o opłacalności kredytów mieszkaniowych w walutach obcych decyduje nie tyle samo oprocentowanie, ile zmiany kursów tych walut w stosunku do złotówki.

Warto wiedzieć, że zaciągając kredyt w walucie, otrzymujemy tak naprawdę kwotę odpowiadającą jej równowartości w złotówkach, a spłacając kredyt walutowy, musimy spłacać równowartość kwoty określonej w walucie obcej, ale po przeliczeniu na złotówki, czyli de facto w walucie własnego kraju. Z chwilą, w której kurs złotego ulega osłabieniu, koszty kredytów walutowych rosną nieproporcjonalnie do potencjalnych oszczędności zyskanych dzięki niskiemu oprocentowaniu, o czym bardzo boleśnie przekonali się kredytobiorcy mający kredyty we frankach (tzw. frankowicze).

Pozorne oszczędności

Jak widać oszczędności w tym przypadku są naprawdę pozorne. Różnice kursowe mogą oczywiście zwiększać oszczędności (jeśli złotówka umocni się w stosunku do obcych walut), ale liczenie na to jest liczeniem na łut szczęścia, działaniem z gruntu niepoważnym, obciążonym bardzo wysokim ryzykiem finansowym.

W jakiej walucie wziąć kredyt mieszkaniowy?

Choć kredyt walutowy można w każdej chwili przewalutować (jeśli regulamin banku dopuszcza taką możliwość), ale i na przewalutowaniu można sporo stracić, jeśli zmiany w kursach walut były w międzyczasie zbyt duże. Jak zgodnie twierdzą fachowcy – kredyty, szczególnie kredyty długoterminowe, najlepiej zaciągać w walucie, w której się zarabia.

Zostaw komentarz