W jaki sposób dowiedzieć się czy zmarły miał lokatę bankową?

Lokata bankowa jest jednym z instrumentów finansowych, które się dziedziczy po śmierci bliskiej osoby. W zależności od sytuacji wchodzi ona lub nie w masę spadkową. Bez względu na to w jakiej formie się ją dziedziczy, najpierw trzeba wiedzieć, czy zmarły pozostawił po sobie oszczędności na jakiejkolwiek lokacie.

Często się zdarza, że bliskie osoby nie informują swojej rodziny ani bliższej ani dalszej w jakich instytucjach miał założone konta, czy miał jakieś oszczędności, w jakich wysokościach itp. Ludzie zostawiają testamenty, zapisy w bankach i inne dokumenty na wypadek swojej śmierci, a rodziny o majątku nie informują. Dzieje się tak z różnych powodów, a jednym z nich zazwyczaj jest myśl- mam na to czas. Często jest jednak za późno, bo do śmierci dochodzi ni stąd ni zowąd. Osobie, która miała zamiar porozmawiać z rodziną na temat rozdysponowania majątku może zabraknąć na to czasu. Co wtedy? Jak bliscy mogą dowiedzieć się o ewentualnych oszczędnościach, które mogą dziedziczyć?konta oszczędnościowe

W jaki sposób można się dowiedzieć, czy zmarły miał lokaty?

Nie zawsze rodzina ma świadomość, gdzie bliski ulokował swoje oszczędności. Jeśli wiadomo, że zmarła osoba zostawiła po sobie np. najlepsze lokaty bankowe listopad 2014, to sprawa jest dużo prostsza, niż gdyby w ogóle nie było wiadomo, czy jakikolwiek majątek po zmarłym pozostał. Niestety, nawet jeśli wiadomo, że są oszczędności, które można odziedziczyć, to żeby móc się o nie ubiegać, trzeba najpierw je znaleźć, a dopiero później się o nie ubiegać. Szukać ich należy na własną rękę, bo żadna instytucja bankowa nie ma w interesie powiadamiania o stanie kont jakiekolwiek osoby postronne, nawet rodziny. Poza tym same banki przez wiele lat mogą nie wiedzieć o tym, że ich klient nie żyje. Zazwyczaj dowiadują się o tym, gdy spadkobiercy przynoszą do banku akt zgonu właściciela np. lokaty bankowej i oczekują wypłaty oszczędności. Nawet jeśli rodzina pójdzie do jakiegoś banku i przedstawi akt zgonu zmarłego i zapyta o ewentualne istnienie lokat bankowych po zmarłym, to bank nie ujawni takiej informacji, jeśli bliscy nie przedłożą mu prawomocnego postanowienia sądu o nabyciu spadku lub aktu poświadczenia dziedziczenia od notariusza. Tylko te dwa dokumenty i oczywiście akt zgonu zmarłego są przepustką do tego, by w ogóle móc dyskutować z bankiem na temat dziedziczenia lokat bankowych.

Akt poświadczenia dziedziczenia lub prawomocne postanowienie sądu o nabyciu spadku bardzo ułatwiają poszukiwanie majątku po zmarłym i tak naprawdę niczego się bez tych dokumentów nie uzyska. Ubiegając się o jakikolwiek spadek, czy to będzie lokata bankowa, konto oszczędnościowe, czy nieruchomość, zawsze trzeba udokumentować to, że się cokolwiek dziedziczy.

Poszukiwania lokaty jako spadku jest jedną z łatwiejszych procedur. Mając potrzebne dokumenty wystarczy zgłosić się do banków np. w okolicy zamieszkania zmarłego i pytać o ewentualne konta. Jeśli bank dostanie wymagane dokumenty potwierdzające zgon klienta i to, że ktoś nabył po nim spadek, to bez problemu udzieli potrzebnych informacji o lokacie. Może się okazać, że zmarły zostawił zapisy w banku na wypadek śmierci i w momencie, gdy bliscy będą o oszczędności pytać, od razu dowiedzą się komu i ile zmarły zapisał.

Jeśli bliscy nie chcą chodzić od jednego banku do drugiego i pytać o ewentualne lokaty po zmarłym, to zawsze można poszukać testamentu. Jeśli nie wiadomo czy był spisany lub gdzie mógł być zostawiony, szukać go można w archiwum ksiąg wieczystych sądu rejonowego właściwego ze względu na siedzibę kancelarii. Jeśli tam się nie znajdzie próbować można w archiwum państwowym. Testamentu można szukać na wszelkie sposoby. Pomagają nawet zeznania świadków.

Jeśli chodzi o lokaty bankowe, to zazwyczaj każdy przechowuje wszelkie dokumenty bankowe w domu. Zmarła osoba nawet, jeśli nie powiedziała nikomu, gdzie trzyma oszczędności, prawdopodobnie posiadała w domu wyciągi z konta, potwierdzenia przelewów, wpływy na konto itp. Przeszukać należy wszelkie dokumenty i być może znajdzie się jakaś wskazówka, która naprowadzi bliskich na konkretny ślad.

Procedury majątkowe i spadkowe nie są miłym doświadczeniem, a już na pewno nie dla bliskiej rodziny, która cierpi po stracie zmarłego. Nikt nie chce myśleć o śmierci ani o niej rozmawiać. Niestety, może nadejść w każdej chwili. Warto jednak rozmawiać o tym, co by było, gdyby ona nadeszła i poinformować swoją rodzinę, gdzie są ulokowane oszczędności. Bliscy nie będą wtedy zmuszeni poszukiwać należnych im pieniędzy. Nierzadko przecież jest tak,że bliska osoba odchodzi pozostawiając rodzinę bez środków do zżycia. Można temu zapobiec.

Zostaw komentarz